Zawroty głowy – od czego są i kiedy trzeba iść do lekarza?

Pamiętam pacjenta, Marcina, który wszedł do gabinetu bardzo ostrożnym krokiem. Usiadł i powiedział: „Panie Szymonie, ja się nie boję bólu… ale tego, że nagle się wywrócę.” U Pacjentów zmagających się z zawrotami głowy to zdanie słyszę naprawdę często. Zawroty głowy to jeden z tych objawów, które potrafią całkowicie wyłączyć człowieka z normalnego funkcjonowania. Często pojawiają się nagle – przy wstawaniu z łóżka, przy odwróceniu głowy, a czasem nawet podczas spokojnego siedzenia.
I co najważniejsze – nie każdy zawrót głowy oznacza to samo. To nie jest jedna choroba, tylko objaw, za którym może stać kilka zupełnie różnych mechanizmów. Ten artykuł powstaje trochę inaczej niż wszystkie.
Tworzę go razem z Marcinem – fizjoterapeutą, z którym na co dzień pracujemy w R-CITO. I nie jest to przypadek, bo zawroty głowy to temat, który wielokrotnie pojawiał się u jego pacjentów… ale też w jego najbliższym otoczeniu zawodowym. Mama Marcina jest otolaryngologiem. I właśnie to doświadczenie, czyli połączenie pracy fizjoterapeuty i lekarza zajmującego się układem równowagi pokazało nam, jak często zawroty głowy wymagają spojrzenia z dwóch stron.
Wsparcie otolaryngologa z fizjoterapeutą w leczeniu zawrotów głowy
Z jednej strony mamy diagnostykę medyczną: ocenę błędnika, ucha wewnętrznego, wykluczenie poważnych przyczyn. Z drugiej: funkcję ciała, napięcia, pracę odcinka szyjnego i mechanikę, którą my jako fizjoterapeuci widzimy na co dzień. W praktyce wygląda to tak, że pacjent przychodzi i mówi: „Kręci mi się w głowie… i nie wiem, czy to błędnik, czy kręgosłup.” Szukają pomocy. I właśnie w tym miejscu zaczyna się nasza wspólna rola – nie tylko leczenie, ale przede wszystkim zrozumienie, skąd ten objaw naprawdę się bierze.
Dlatego w tym artykule chcemy pokazać Ci zawroty głowy nie z perspektywy jednego specjalisty, ale zespołu, który patrzy szerzej, łączy kropki i prowadzi pacjenta od niepewności do konkretnej diagnozy i skutecznej terapii.
Spis treści
- Dlaczego każdy pacjent opisuje zawroty inaczej?
- Dlaczego prawidłowy opis objawu skraca drogę do diagnozy?
- Najczęstsze przyczyny zawrotów głowy
- 1. Zawroty głowy przy zmianie pozycji – czy to błędnik (BPPV)?
- 2. Zawroty głowy przy wstawaniu – spadki ciśnienia czy coś więcej?
- 3. Zawroty głowy od kręgosłupa szyjnego (cervicogenic dizziness)
- 4. Zawroty głowy a stres, napięcie i przemęczenie
- 5. Zawroty głowy a odwodnienie i styl życia
- 6. Zawroty głowy jako efekt uboczny leków
- Zawroty głowy przy konkretnych sytuacjach – co mogą oznaczać?
- Jak odróżnić błędnik od problemu z szyją?
- Kiedy zawroty głowy są niebezpieczne?
- Co pomaga na zawroty głowy?
- Jak wygląda leczenie zawrotów głowy u fizjoterapeuty?
- Pytania pacjentów (Q&A)
- Podsumowanie
- Autorzy
Dlaczego każdy pacjent opisuje zawroty inaczej?
Zawroty głowy nie są jedną konkretną jednostką chorobową. To objaw, który może wynikać z różnych układów – błędnika, układu nerwowego, napięć mięśniowych czy nawet stylu życia. Dlatego jeden pacjent powie: „Kręci mi się w głowie jak na karuzeli” A drugi: „Czuję się jakbym szedł po miękkim podłożu, jak na łodzi”. I obaj mają rację – tylko ich organizm wysyła inne sygnały. Z naszej perspektywy fizjoterapeuty i zespołu współpracującego z otolaryngologiem to jest kluczowa informacja. Bo już na tym etapie zaczynamy „ustawiać kierunek” diagnostyki.
Uczucie wirowania a uczucie niestabilności – kluczowa różnica
W praktyce najczęściej spotykamy dwa główne typy odczuć.
- Pierwszy to typowe uczucie wirowania. Pacjent ma wrażenie, że świat kręci się wokół niego albo że sam „odpływa” w jedną stronę. Objawy często nasilają się przy zmianie pozycji – wstawaniu, kładzeniu się, odwracaniu głowy. To bardzo często prowadzi nas w stronę błędnika i tutaj ogromną rolę odgrywa diagnostyka laryngologiczna.
- Drugi typ to uczucie niestabilności. Bez wirowania, ale z poczuciem braku kontroli nad ciałem. Pacjent mówi, że „chodzi jak po materacu”, ma problem z równowagą, gorzej funkcjonuje przy dłuższym siedzeniu czy pracy przy komputerze. I tutaj bardzo często widzimy udział odcinka szyjnego – napięć, przeciążeń i zaburzeń kontroli ruchu.
To rozróżnienie wydaje się proste, ale w praktyce jest jednym z najważniejszych elementów całego procesu.
Dlaczego prawidłowy opis objawu skraca drogę do diagnozy?
Bo zawroty głowy to nie diagnoza. To informacja. Jeżeli dobrze ją odczytamy:
- wiemy, czy kierować pacjenta bardziej w stronę błędnika,
- czy skupić się na pracy manualnej i funkcjonalnej,
- czy potrzebna jest szersza diagnostyka.
W pracy z Marcinem i przy wsparciu laryngologicznym jego mamy bardzo często widzimy, że połączenie tych dwóch perspektyw daje najszybsze efekty. Pacjent nie krąży miesiącami między specjalistami, tylko od początku trafia na właściwy tor.
I to jest coś, co chcemy, żebyś wyniósł z tej części artykułu:
👉 zawroty głowy to nie jest jedna choroba
👉 to sygnał, który trzeba dobrze zinterpretować
👉 a im lepiej go zrozumiemy, tym szybciej możemy skutecznie pomóc
Najczęstsze przyczyny zawrotów głowy
To jest moment, w którym pacjent najczęściej mówi: „Dobrze, ale od czego to właściwie jest?” I to jest bardzo dobre pytanie, tylko odpowiedź rzadko jest jedna. Z naszej praktyki widzimy wyraźnie, że zawroty głowy najczęściej wynikają z kilku powtarzających się mechanizmów. Różnica polega na tym, który z nich dominuje u konkretnego pacjenta.
1. Zawroty głowy przy zmianie pozycji – czy to błędnik (BPPV)?
To jedna z najczęstszych sytuacji, jakie widzimy w gabinecie. Pacjent mówi: „Kręci mi się w głowie, jak się kładę albo przekręcam na bok.” Albo: „Rano wstaję z łóżka i nagle wszystko zaczyna wirować.” To bardzo charakterystyczny obraz dla tzw. łagodnych położeniowych zawrotów głowy (BPPV).
Mechanizm jest stosunkowo prosty. W uchu wewnętrznym znajdują się drobne struktury odpowiedzialne za czucie ruchu. Kiedy przemieszczą się w niewłaściwe miejsce, mózg dostaje sprzeczne informacje i pojawia się uczucie wirowania. Dobra wiadomość jest taka, że:
👉 to jedna z najlepiej rokujących przyczyn zawrotów głowy
👉 odpowiednie manewry często rozwiązują problem bardzo szybko
I właśnie tutaj współpraca z otolaryngologiem ma ogromne znaczenie, bo potwierdzenie diagnozy i odpowiednie pokierowanie terapią skraca proces leczenia.
2. Zawroty głowy przy wstawaniu – spadki ciśnienia czy coś więcej?
Kolejna bardzo częsta sytuacja: „Wstaję i robi mi się ciemno przed oczami.” Nie zawsze jest to błędnik. Często mamy do czynienia ze spadkiem ciśnienia lub chwilowym niedokrwieniem mózgu przy zmianie pozycji. Może to wynikać z:
- odwodnienia,
- zmęczenia,
- problemów krążeniowych,
- reakcji organizmu na leki.
Te zawroty są zwykle krótkotrwałe, ale jeśli pojawiają się często, warto je sprawdzić.
3. Zawroty głowy od kręgosłupa szyjnego (cervicogenic dizziness)
To temat, który bardzo często jest pomijany… a u nas w gabinecie pojawia się regularnie. Pacjent mówi:
„Nie kręci się, ale czuję się niestabilnie.”
„Mam napiętą szyję i jakby ‘zamgloną’ głowę.”
W takich przypadkach często widzimy:
- przeciążenia odcinka szyjnego,
- napięcia mięśni podpotylicznych,
- zaburzenia kontroli ruchu głowy.
Długotrwała praca przy komputerze, telefon, brak ruchu – to wszystko dokłada się do problemu. I tutaj fizjoterapia ma ogromne znaczenie, bo pracujemy na przyczynie, a nie tylko objawie. Dodatkowo przywracamy prawidłową kontrolę i czucie ciała.
4. Zawroty głowy a stres, napięcie i przemęczenie
To jest coś, co pacjenci często bagatelizują, a my widzimy to bardzo wyraźnie.
Przewlekły stres wpływa na:
- napięcie mięśniowe,
- układ nerwowy,
- sposób oddychania.
Co Pacjent zaczyna odczuwać?
- „dziwne” zawroty,
- uczucie odrealnienia,
- brak stabilności.
I często wyniki badań są prawidłowe. To nie znaczy, że problemu nie ma. To znaczy, że jego źródło jest bardziej funkcjonalne niż strukturalne.
5. Zawroty głowy a odwodnienie i styl życia
Czasami przyczyna jest dużo prostsza, niż się wydaje. Zbyt mała ilość płynów, brak snu, nieregularne posiłki, to wszystko może wpływać na pracę układu nerwowego i równowagi. I w gabinecie naprawdę zdarza się, że poprawa podstawowych nawyków znacząco zmniejsza objawy.
6. Zawroty głowy jako efekt uboczny leków
To temat, który zawsze sprawdzamy w wywiadzie.
Niektóre leki mogą powodować:
- zawroty głowy,
- uczucie niestabilności,
- spadki ciśnienia.
Dlatego tak ważne jest spojrzenie całościowe – nie tylko na ciało, ale też na to, co dzieje się „w tle”. To, co chcemy, żebyś zapamiętał z tej części:
👉 zawroty głowy rzadko mają jedną przyczynę
👉 bardzo często to połączenie kilku czynników
👉 kluczem jest znalezienie tego dominującego

Zawroty głowy przy konkretnych sytuacjach – co mogą oznaczać?
W gabinecie bardzo rzadko zaczynamy od pytania „jak długo trwają zawroty?”. Zaczynamy od czegoś innego: „Kiedy dokładnie się pojawiają?” Bo moment, w którym zawroty występują, często mówi nam więcej niż same objawy. Z Marcinem wielokrotnie widzimy, że pacjent przychodzi z jednym zdaniem, a dopiero po chwili rozmowy okazuje się, że zawroty mają bardzo konkretny schemat. I właśnie ten schemat prowadzi nas do przyczyny.
1. Wirowanie głowy po przebudzeniu
Są pacjenci, którzy mówią, że wszystko zaczyna się rano. Budzą się, przekręcają na bok i nagle pojawia się wirowanie. Albo wstają z łóżka i przez kilka sekund „tracą grunt pod nogami”. To są bardzo charakterystyczne sytuacje i często kierują nas w stronę błędnika. Zwłaszcza jeśli objawy są krótkie, ale intensywne i powtarzalne przy tych samych ruchach.
2. Zawroty głowy przy pracy siedzącej
Z drugiej strony mamy osoby, które czują zawroty, kiedy długo siedzą przy komputerze, w samochodzie, przy pracy biurowej. Nie ma typowego wirowania, raczej narastające uczucie ciężkości głowy, napięcia w karku i takiego „rozjechania” w ciele. Kiedy zaczynamy badać, okazuje się, że szyja jest przeciążona, ruch ograniczony, a mięśnie pracują cały czas na wysokim napięciu.
I wtedy zawroty nie są przypadkiem, a konsekwencją tego, jak ciało funkcjonuje przez wiele godzin dziennie.
3. Zawroty głowy związane ze schylaniem i gwałtownym odwracaniem głowy
Często pojawia się też sytuacja związana ze schylaniem albo odwracaniem głowy. Pacjent mówi, że wystarczy spojrzeć w górę, zawiązać buta czy odwrócić się gwałtownie i pojawia się zawrót. To znowu daje nam bardzo konkretną wskazówkę, bo organizm reaguje na ruch, a nie „znikąd”.
4. Zawroty głowy podczas chodzenia
Są też pacjenci, którzy zgłaszają zawroty podczas chodzenia, szczególnie w tłumie albo w przestrzeniach, gdzie jest dużo bodźców. Mówią, że czują się niepewnie, jakby tracili orientację. I tutaj często wchodzimy w temat układu nerwowego, przeciążenia informacyjnego i sposobu, w jaki mózg przetwarza bodźce.
5. Zawroty głowy przy pracy z telefonem
I wreszcie sytuacja, która pojawia się coraz częściej: zawroty głowy przy pracy z telefonem. Głowa wysunięta do przodu, brak ruchu, długie godziny w jednej pozycji. Pacjent nie łączy tego z zawrotami, a dla nas jest to jeden z pierwszych elementów, które sprawdzamy.
Dlatego tak często powtarzamy:
👉 zawroty głowy rzadko są przypadkowe
👉 one pojawiają się w konkretnych momentach
👉 i właśnie te momenty są kluczem do zrozumienia problemu
Kiedy pacjent zaczyna to zauważać, nagle wszystko zaczyna się układać. Z chaosu robi się schemat. A ze schematu konkretny plan działania.
Jak odróżnić błędnik od problemu z szyją?
To jest jedno z najczęstszych pytań w kontekście zawrotów, jakie słyszymy w gabinecie R-Cito w Gdańsku. „Panie Szymonie, to jest błędnik czy kręgosłup?” Rozumiemy to pytanie, bo dla pacjenta te objawy potrafią być bardzo podobne. A jednocześnie kierunek leczenia jest zupełnie inny. Dlatego nie szukamy jednej odpowiedzi „na szybko”. Z Marcinem zawsze zaczynamy od rozmowy i obserwacji, bo ciało bardzo wyraźnie pokazuje, z czego wynika problem.
Problemy z błędnikiem
Jeżeli pacjent opisuje typowe wirowanie, takie jakby świat kręcił się wokół niego, a objawy pojawiają się przy konkretnych ruchach głowy – na przykład przy kładzeniu się, wstawaniu czy przekręcaniu na bok – bardzo często myślimy o błędniku.
Dodatkowo, jeśli zawroty są krótkie, intensywne i potrafią wywołać nudności, to ten kierunek jeszcze bardziej się potwierdza. W takich sytuacjach współpraca z otolaryngologiem, jak w naszym modelu pracy, daje ogromną przewagę, bo możemy szybko potwierdzić diagnozę i wdrożyć odpowiednie postępowanie.
Problemy z szyją
Z drugiej strony mamy pacjentów, którzy nie mówią o wirowaniu. Oni mówią raczej:
„Czuję się niestabilnie”,
„Mam ciężką głowę”,
„Jakby mnie lekko odcinało”.
I kiedy zaczynamy badać, bardzo często wychodzi, że szyja jest przeciążona, ruch ograniczony, a napięcie mięśniowe bardzo wysokie. Objawy narastają w ciągu dnia, szczególnie przy pracy siedzącej. W takich przypadkach to nie błędnik jest głównym problemem, tylko sposób, w jaki ciało funkcjonuje na co dzień. Czasami odpowiedź nie jest jednoznaczna. I to też jest ważne, żeby to powiedzieć wprost.
Fizjoterapia i laryngologia w leczeniu zawrotów głowy
Zdarzają się sytuacje mieszane, gdzie z jednej strony mamy element błędnikowy, a z drugiej napięcia w odcinku szyjnym. I wtedy leczenie musi uwzględniać oba te obszary. Dlatego właśnie tak dobrze sprawdza się współpraca, którą mamy fizjoterapia i laryngologia nie działają osobno, tylko uzupełniają się.
Jeśli miałbym to uprościć do jednego zdania, które często mówię pacjentom:
👉 jeśli kręci się świat – częściej myślimy o błędniku
👉 jeśli czujesz brak stabilności – częściej patrzymy na szyję
Jednak zawsze sprawdzamy to dokładnie, a nie zgadujemy.
Kiedy zawroty głowy są niebezpieczne?
To jest ten moment rozmowy, w którym pacjent trochę się zatrzymuje i mówi: „Dobrze… ale czy to może być coś poważnego?” I to jest bardzo ważne pytanie. Z jednej strony większość zawrotów głowy, które widzimy w gabinecie, ma przyczynę funkcjonalną i dobrze reaguje na terapię, ale z drugiej są sytuacje, których absolutnie nie wolno zignorować.
W naszej pracy zawsze z tyłu głowy mamy najpierw wykluczamy rzeczy groźne, dopiero potem zajmujemy się resztą. I są objawy, które od razu zmieniają kierunek działania. Jeżeli zawroty głowy pojawiają się nagle i są zupełnie inne niż dotychczas, bardzo silne, trudne do opanowania to już jest sygnał, żeby nie czekać. Szczególnie jeśli towarzyszy temu coś więcej niż samo „kręcenie”.
Mamy na myśli sytuacje, w których pojawiają się problemy z mową, zaburzenia widzenia, drętwienie twarzy albo kończyn, nagła utrata równowagi czy trudność w chodzeniu. To są momenty, w których nie zastanawiamy się, czy to błędnik czy szyja – tylko kierujemy pacjenta pilnie na diagnostykę lekarską.
Zdarza się też, że zawroty pojawiają się po urazie głowy albo wypadku. Nawet jeśli na początku wydają się „niewinne”, wymagają dokładniejszego sprawdzenia. Podobnie jest wtedy, gdy objawy nie mają żadnego wyraźnego schematu, narastają z czasem albo nie reagują na standardowe postępowanie.
W rozmowach z pacjentami często pojawia się też lęk przed udarem. I dobrze, że się pojawia, bo to pokazuje, że pacjenci są czujni, ale jednocześnie warto wiedzieć, że zawroty głowy jako jedyny objaw rzadko są jedynym sygnałem poważnego problemu neurologicznego. Zwykle towarzyszą im inne, bardziej charakterystyczne objawy.
Dlatego ważne jest by nie ignorować sygnałów, ale też nie wpadać w panikę bez powodu. W praktyce wygląda to tak, że część pacjentów trafia do nas bezpośrednio, a część po wcześniejszej konsultacji lekarskiej. I to jest bardzo dobre podejście, bo daje nam pewność, że pracujemy bezpiecznie i we właściwym kierunku.
Co pomaga na zawroty głowy?
To jest moment, w którym pacjent przestaje pytać „co mi jest”, a zaczyna rozważać „Co mogę z tym zrobić?”. I tutaj bardzo ważna rzecz, którą zwraca uwagę Marcin – nie ma jednego rozwiązania dla wszystkich. Bo skoro zawroty głowy mają różne przyczyny, to i pomoc musi być dopasowana do konkretnej sytuacji.
Często trafiają do nas osoby, które próbowały już wszystkiego. Leki, suplementy, „domowe sposoby”. I czasami coś pomaga na chwilę, ale objaw wraca. Dlaczego? Bo działanie było skierowane na objaw, a nie na przyczynę.
Jeżeli problem dotyczy błędnika, bardzo często wystarczy odpowiednio dobrany manewr, żeby „przywrócić porządek” w uchu wewnętrznym. I to są sytuacje, które potrafią zaskoczyć pacjenta, bo po jednej czy dwóch wizytach objawy potrafią znacząco się zmniejszyć albo zniknąć.
Z kolei jeśli zawroty mają związek z odcinkiem szyjnym, to sama zmiana pozycji czy odpoczynek nie wystarczą. Tutaj potrzebna jest praca, przywrócenie ruchomości, zmniejszenie napięcia, nauka kontroli głowy i ciała. I dopiero wtedy organizm zaczyna „wracać do równowagi”.
Są też sytuacje, w których ogromną różnicę robią rzeczy bardzo podstawowe. Nawodnienie, sen, rytm dnia. Pacjenci często są zaskoczeni, jak duży wpływ ma to na ich samopoczucie. I nie chodzi o to, żeby upraszczać problem. Chodzi o to, żeby nie pomijać fundamentów. Bardzo ważne jest też to, czego nie robić.
Widzimy pacjentów, którzy zaczynają unikać ruchu, bo boją się zawrotów. Ograniczają aktywność, przestają się schylać, obracać, wychodzić. I to jest moment, w którym problem zaczyna się utrwalać, bo ciało potrzebuje ruchu – tylko odpowiednio dobranego. Dlatego nasza rola nie polega na tym, żeby „zlikwidować objaw na chwilę” tylko żeby:
👉 znaleźć przyczynę
👉 przywrócić prawidłowe funkcjonowanie
👉 i dać pacjentowi narzędzia, żeby problem nie wracał
Jak wygląda leczenie zawrotów głowy u fizjoterapeuty?
W naszej pracy nie zaczynamy od terapii. Zaczynamy od zrozumienia. Kiedy pracujemy z Marcinem, pierwsza wizyta to nie jest „zabieg”. To jest dokładna rozmowa, obserwacja i badanie. Interesuje nas nie tylko to, że kręci się w głowie, ale kiedy, w jakich sytuacjach, co to nasila, a co zmniejsza objawy. Dopiero wtedy jesteśmy w stanie dobrać właściwe działanie.
Jeżeli podejrzewamy problem błędnikowy, wykonujemy konkretne testy, które pozwalają to potwierdzić. I jeśli wszystko się zgadza, przechodzimy do manewrów repozycyjnych. Dla pacjenta to często wygląda zaskakująco prosto – kilka odpowiednich ruchów głowy i ciała, ale efekt potrafi być bardzo konkretny.
W przypadku zawrotów związanych z odcinkiem szyjnym proces wygląda inaczej. Tutaj pracujemy bardziej „krok po kroku”. Najpierw zmniejszamy napięcie, poprawiamy ruchomość, przywracamy prawidłową pracę mięśni. To jednak tylko część procesu. Równie ważne jest nauczenie pacjenta, jak używać swojego ciała na co dzień. Jak siedzieć, jak pracować, jak reagować, kiedy objawy wracają. Bez tego nawet najlepsza terapia będzie działała tylko chwilowo.
Często wprowadzamy też ćwiczenia równowagi i kontroli ruchu. Na początku proste, czasem wręcz banalne. Ale to właśnie one odbudowują to, co zostało zaburzone. Pacjent zaczyna znowu „czuć” swoje ciało i to jest moment przełomowy.
Jest jeszcze jeden element, który ma ogromne znaczenie – współpraca. W sytuacjach, gdzie potrzebna jest diagnostyka laryngologiczna, nie działamy w oderwaniu. Tak jak w przypadku Marcina, gdzie wsparcie jego mamy otolaryngologa – pozwala nam szybciej i pewniej prowadzić pacjenta.
To nie jest wybór „albo fizjoterapia, albo lekarz”. To jest połączenie, które daje najlepsze efekty.
Pytania pacjentów (Q&A)
Anna, 42 lata:
„Czy zawroty głowy mogą być od kręgosłupa szyjnego? Bo pracuję cały dzień przy komputerze.”
Tak, bardzo często to właśnie szyja jest przyczyną. Szczególnie jeśli oprócz zawrotów pojawia się napięcie karku, ból głowy albo uczucie „ciężkiej głowy”. W takich przypadkach praca manualna i ćwiczenia dają bardzo dobre efekty.
Tomasz, 55 lat:
„Czy zawroty głowy mogą oznaczać coś poważnego, np. udar?”
Mogą, ale rzadko są jedynym objawem. Jeśli pojawiają się razem z zaburzeniami mowy, widzenia, drętwieniem lub problemem z chodzeniem — nie czekamy, tylko zgłaszamy się pilnie do lekarza.
Kasia, 34 lata:
„Dlaczego kręci mi się w głowie, kiedy wstaję z łóżka albo się obracam?”
To bardzo często wskazuje na problem z błędnikiem. Jeśli zawroty są krótkie, ale intensywne i pojawiają się przy zmianie pozycji — warto to sprawdzić, bo często można to szybko wyciszyć odpowiednią terapią.
Marek, 47 lat:
„Czy zawroty głowy mogą przejść same?”
Czasami tak, ale często wracają. Jeśli nie usuniemy przyczyny, organizm będzie wracał do tego samego schematu. Dlatego lepiej to zdiagnozować, niż czekać.
Karolina, 29 lat:
„Mam zawroty głowy od kilku tygodni, ale badania wyszły dobrze. To możliwe?”
Tak i widzimy to często. W takich sytuacjach przyczyną bywa napięcie, przeciążenie układu nerwowego albo problemy z odcinkiem szyjnym. I to są rzeczy, które bardzo dobrze reagują na fizjoterapię.
Andrzej, 61 lat:
„Czy mogę normalnie funkcjonować przy zawrotach głowy, czy lepiej się oszczędzać?”
Nie warto całkowicie unikać ruchu. Odpowiednio dobrana aktywność często pomaga w powrocie do równowagi. Najgorsze, co można zrobić, to „zamrozić się” i przestać się ruszać.
Podsumowanie
Zawroty głowy to jeden z tych objawów, które potrafią wywrócić codzienne funkcjonowanie do góry nogami. I to nie dlatego, że zawsze oznaczają coś poważnego – tylko dlatego, że są trudne do zrozumienia. Z naszej praktyki, pracy z Marcinem i współpracy z laryngologiem widzimy jedno bardzo wyraźnie:
👉 zawroty głowy rzadko mają jedną przyczynę
👉 ale bardzo często da się je skutecznie opanować, jeśli dobrze zrozumiemy ich źródło
Czasami to błędnik i kilka odpowiednich manewrów robi ogromną różnicę. Czasami to szyja i sposób, w jaki ciało funkcjonuje na co dzień, a innym razem to suma kilku elementów, które dopiero razem zaczynają dawać objawy. Najważniejsze jest to, żeby nie zgadywać i nie działać na oślep. Kiedy trafiamy w przyczynę – terapia przestaje być „walką z objawem”, a zaczyna być realnym rozwiązaniem problemu.
Jeśli masz zawroty głowy i nie jesteś pewien, skąd się biorą – nie czekaj, aż same przejdą. Zapraszamy na fizjoterapię w R-CITO Rehabilitacja w Gdańsku. Więcej o bólach głowy, karku i szyi: https://r-cito.pl/dolegliwosci-rehabilitacja/urazy-i-bol-szyi-i-karku
Autorzy
Magister Szymon Marczuk PWZFz 56465
Fizjoterapeuta z 19-letnim doświadczeniem klinicznym, specjalizujący się w terapii ortopedycznej i pracy z pacjentami z dolegliwościami bólowymi oraz szyjopochodnymi bólami głowy.
Magister Marcin Maziuk PWZFz 68878
Fizjoterapeuta pracujący na co dzień z pacjentami z zawrotami głowy, łączący podejście funkcjonalne z praktyką gabinetową oraz współpracą z lekarzem otolaryngologiem.
